Czy będzie niegrzecznie, jeśli tą kategorię nazwę PROSTYTUTKI? Chyba każdy z nas wie, o czym mowa… Tak, to te, które jadły brązowe posiłki w Dubaju. Ale są też „tańsze” wersje. Czasem się zastanawiam, widząc reakcje mężczyzn.. komplementy.. „ona taka piękna, naturalna, takie długie włosy”… i widzę typowy produkt. Zastanawiam się Panowie, gdzie Wy macie oczy 😛 i czy naprawdę tego nie dostrzegacie? Czy po prostu nie chcecie 😉 Produkt jest sumą plastików i innych tworzyw sztucznych, dzięki którym żyje na wysokim poziomie. W tej kategorii akurat Panowie nad wyraz mi Was szkoda. Ale tak na poważnie. Nawet nie wiecie, co kobiety są w stanie robić… sztuczne, doczepiane włosy (wyglądają przecież tak naturalnie! i po raz kolejny – kobiety to zauważą, mężczyźni nie… ewentualnie w łóżku, jak emocje poniosą, a facet mocniej szarpnie 😉 ), napompowane wary, namalowane brwi w stylu „ombre”, kwasy, legginsy z push’upem… wiecie ile to wszystko kosztuje!? Obowiązkowo też jakieś insta i zdjęcia „z siłowni”, dziubki i te sprawy. Wydaje mi się, że tu nie trzeba zbyt wiele wyjaśniać. Patrzysz na produkt i wiesz, że z tego chleba nie będzie. One nawet na jedną noc nie są dobre. Możesz chwycić chorobę, o której nazwie nigdy nie słyszałeś… Panowie, uciekajcie! Chyba że macie miliony i nie żal Wam tego, aczkolwiek lepiej zainwestować w coś wartego uwagi, a przy okazji ustrzec się wenery 😉