Uwaga, uwaga! Ten typ może Was ładnie załatwić 😉 Nie mniej jednak muszę być obiektywna. To jest typ, który jednego zachwyci, a drugiego sprowadzi na dno. Są to kobiety, za którymi często (podobno) oglądają się inteligentni (nie do końca mądrzy) mężczyźni, dążący do dużego majątku. Inteligencji proszę nie mylić z mądrością, dwa różne tematy. Taka oto HARPIA jest kobietą dobrze zarabiającą, ambitną. Oschłą – okazuje uczucia wtedy kiedy wie, że musi. I związek z taką osobą ma na pewno zalety (ale czy warto?), gdyż majątek bądź co bądź się powiększa. I w kwestiach materialnych wszystko jest ok. Przejdźmy jednak do emocji, których potrzebuje jednak (prawie) każdy z nas. Mówimy o wsparciu, o jedności w partnerstwie, w każdym jednym znaczeniu tego słowa. Otóż wszystko jest dobrze, dopóki noga Ci się nie powinie. Choćby trochę. No więc ta harpia, której ambicje nie są zdrowe, nie okaże Ci wsparcia. Zacznie Tobą gardzić. Małymi krokami, ale dosadnie. Ona będzie wspinać się po szczeblach kariery bardzo szybko z racji ambicji, ale to Ty musisz być czujny, by Twoje stanowisko nie było jakkolwiek niższe od jej. No więc kiedy Ty będziesz taki biedny (każdy czasem jest, to ludzkie i całkowicie normalne), ona zacznie postrzegać Cię jako niedorajdę. Kogoś, kto nie dorasta jej do pięt. No i błogosławieństwo, kiedy nie jesteś jej mężem. Pół biedy. Tak czy siak, podczas gdy Ty będziesz czekał na nią z obiadem, ona, z racji tego, że fakt pozycji Twojego stanowiska jest niższy niż jej własny (co jej nie odpowiada, jak można się nie rozwijać!?) przestałeś być dla niej wystarczający, będzie zabawiać się na boku. I ta zabawa będzie sprawiała jej frajdę. Pamiętajcie Panowie, UMIAR! Nigdy żadnych skrajności – będziecie nieszczęśliwi. Ale jeśli nie obchodzi Was za bardzo szczęście i wsparcie, a chcielibyście mieć partnera, który jak Wy – goni za kasą – ten typ jest strzałem w dziesiątkę! No feelings, no pain.